niedziela, 30 marca 2014

Dzień 20

Dzień porażek :) dietowych i ćwiczeniowych ;) Ale chyba raz na 20 dni można  :)


Śniadanie 9.00 -  zgodnie z planem musli z jogurtem i przyprawą korzenną 

I to tyle zgodnie z planem na dzisiaj :(

Przekąski 1 nie było, bo wyjeżdżaliśmy i postanowiłam zjeść wcześniej obiad - pół porcji kurczaka z warzywami po chińsku i ryżem na ostro :) za to obiad o 13.30 :) Foty brak - z pośpiechu.

Drugiej przekąski planowej nie było - w gościach 2 kawałki placka z jabłkami 

A potem - 2 kawałki pizzy - za to u prawdziwego Włocha- więc ciasto cieniutkie - i mało tuczące dodatki :) Bez sosów :) ha ha

Kolacja :pizza właśnie ,bo już potem nic nie jadłam

Ocena dnia: skoro tak strasznie "nagrzeszyłam" - i nie ćwiczyłam wcale - domknęłam dzień białym winem - cóż zobaczymy co na to waga powie :) Już we wtorek rano :)  Carpe diem !!
Coś się od życia należy czasami :)