niedziela, 16 marca 2014

Dzień 6

Dzień 6 zakończony - przynajmniej pod względem jedzenia :)

Dzisiaj - niedziela - wszystko (prawie) na opak :)
3d chili



Śniadanie 9.00 - w/g planu , czyli kanapka i kabanosy + zielona herbata




3d chili
Przekąska 1 - koło 11 - planowo miała być kawa, ale
jako że popołudnie było zaplanowane na wizytę u Rodzinki, postanowiłam, że kawa będzie przekąską nr 2, bo i tak wszyscy kawę pić będą :)  Wzięłam więc propozycję z kolacji -jogurt z otrębami.



Jeszcze przed południem ćwiczenia z Tiffany. Rozgrzewka i "boczki" -opisane w dniu 3. 
Wypróbowałam też ćwiczenia na plecy No more back fat , a także Ballerina Beauty - 
"balet dla początkujących " ;).  Postanowiłam, że od jutra będę ćwiczyć z Tiffany codziennie - nie porzucając oprócz tego treningów z Nike +, bo moja kondycja się poprawiła i mam dużą motywację, a przede wszystkim radość z tych ćwiczeń :)

Obiad 14.00 - znowu nie tak, jak w jadłospisie - po pierwsze dlatego, że przy niedzieli nie chciało mi się stać przy garach, a poza tym zostało mi sporo wczorajszej zupy marchewkowej. 
Porcja z litra wody jest nie do przejedzenia - mimo iż jadłam ją wczoraj Ja, Genialna i jeszcze Artystka - to połowa jeszcze została :)  Także na obiad była znów słoneczna zupa :)

Przekąska 2 - około 16 - kawa "w gościach"- oczywiście bez kardamonu, a o cynamonie zapomniałam :(
3d chili 
Kolacja 19.30 - na kolację przekąska nr 2 z dnia dzisiejszego - ogórek z cebulą. Ledwo wytrzymałam z głodu - za wcześnie wypiłam kawę, i żołądek przykleił mi się do kręgosłupa :(





Ocena dnia: hmmmm, chyba mogę być z siebie dumna - znowu goście wsuwali słodkości (w tym ślimaczki z cynamonem, które sama upiekłam rano - i nawet nie spróbowałam) , a ja się nie skusiłam na nic :) Za to teraz w nagrodę za wzorowe 6 dni (bez podjadania) - popijam chłodne białe wino :)  Carpe diem !!!